niedziela, 25 marca 2012

Kasi jeans

Moja piękna Kasia w stylizacji jak najbardziej podstawowej. Jeansowa koszula z jasnymi legginsami. Stylowo i klasycznie.




koszula - sh / legginsy - bershka

Z mieszkaniem wszystko się udało! Także nie wracamy do 'bezdomnej Agnieszki'! Polecam Wam naszego lookbook'a!

piątek, 23 marca 2012

Agnieszka - Effeclar

Tak, jak obiecałam dalsza część historii mojej walki. Kiedy p Agnieszka zobaczyła mnie po raz pierwszy stan mojej skóry można było określić - tragicznym. Poleciła mi wtedy picie wapna - kiedy jeszcze łudziłyśmy się, że to uczulenie, do tego stosowanie linii La Roche Posay - Effeclar żel i Effeclar duo. Jeśli chodzi o żel, to nie stosowałam nigdy wcześniej niczego lepszego. Świetnie współgra ze stanem mojej skóry, normalizuje, uspokaja skóre, odświeża a przede wszystkim bardzo dokładnie oczyszcza. Polecam go serdecznie! Jego cena waha sie w zależności od pojemności, ale jest baaardzo wydajny! Jeśli chodzi o krem - polecam osobom o lekko tłustej skórze, bo krem wysusza. Matuje, ale też wygładza - ma w swoim składzie kwasy. Dzięki temu zestaowowi w czasie 2-3 tygodni moja skóra rzeczywiście bardzo się uspokoiła, aczkolwiek zmiana, jakiej oczekiwałabym nie nadeszła. Po wizycie u alergologa, okazało się, że uczulenie nie może byc przyczyną takiego stanu skóry - mimo to jednak, dostałam normalizujący krem dla skóry wrazliwej, robiony aptecznie(ten w okrągłym pudełku na zdjęciu). Stosuję go do dziś, rano, po przebudzeniu skóra jest nawilżona, wygładzona i wygląda zdrowiej, mimo że problem natury podstawowej nie znika. Także z zalecenia p. Agnieszki codziennie rano przemywam twarz aloesem. I szczerze polcema każdemu, bez względu na typ i stan skóry. Kasia ma świetną, piękną, zdrową cerę i przemywanie aloesem, sprawia, że jest ona promienna i wygląda bardzo zdrowo. Moja skóra jest po nim świeżą, nawilżona i odżywiona. Tak więc pierwszy zestaw jaki polecam i stosuje do dziś to Effeclar żel + Effeclar Duo + Aloes + apteczny krem robiony na bazie witamin. O Kolejnych dodatkach do zestawu w następnym poście.



Stylizacja na dziś - moja piękna Kasia.
koszula, spodnie - sh / buty - deichmann / torebka - sh




czwartek, 22 marca 2012

Kasia - zza braku komputera

W związku z 'remontem' domowego komputera, Kasia została odłączona od Internetu. Ja postaram się pracować tutaj za nas dwie. Dzisiaj czekał mnie smutny powrót do Warszawy, niesmowicie miłe spotkanie z koleżanką i długie rozmowy o przeprowadzce. Miejmy nadzieję, że uda nam się jutro załatwić wszystkie formalności. Dzisiaj tak wszystko, na późno-na szybko. Jutro opisze Wam kilka moich leczniczych kosmetyków i środową wizytę u lekarza. Poczytujcie!
Stylizacja - to Kasia w drapieżnej odsłonie!


torebka, koszula - sh / spodnie - New Yorker / buty - deichmann

I Kasia w zapowiedzi kolejnej stylizacji!
 

wtorek, 20 marca 2012

Agnieszka - tam



 bluzka - sklepik / leginsy - sh / buty - deichmann / torebka - sh / kolczyki - Kasi

Pozdrawiam Was z jak zawsze szalonej Warszawy. Zabiegana, poszukująca mieszkania. Szaaalony dzień dziś w stolicy - wypadek w metrze, od jutra zamykana jedna stacja. Jutro na szczęście powrót do domu, mamy i jej pyszności. Namiastkę tego macie powyżej. Delicious!

I filar

W zamyśle tego bloga, miał on być nie tylko o modzie. Od ponad pół roku borykam się z poważnymi problemami skórnymi. Wiem, że podobny problem ma tysiące z Was, dlatego postaram się przybliżyć Wam kolejne etapy swojej walki - być może coś z tego okaże się dla Was zbawienne. W ostatnie wakacje postanowiłam, że będę małym murzynkiem - opalałam się już od połowy maja, zachęcona wolnym, pomaturalnym czasem. Co jednak najgorsze - zupełnie zlekceważyłam filtry i jakiekolwiek zabezpieczenia - opalając się na olejki, przyspieszacze, itd. Słońce było baardzo mocne. Owszem, miałam piękną opaleniznę, ale w połowie czerwca zauważyłam na twarzy dziwne zmiany. Najpierw były to pojedyncze, dziwne, podskórne guzki, które zbagatelizowałam. Kontynuowałam opalanie, mając nadzieje na zbawienne działanie słońca. W lipcu moja skóra wyglądała fantastycznie. Blizny wyrównały się z kolorem skóry, żadnych niespodzianek. Mogłam cieszyć się z możliwości odstawienia makijażu. Nie potrwało to jednak długo - już w sierpniu, kiedy słóńce lekko traciło na sile pojawiła się wysypka na policzkach. Później duże, trudne do usunięcia guzki, które pozostawały na twarzy 3-4 tygodnie, koncząc swoją obecność blizną. Apogeum takiego stanu moja skóra osiągneła na przełomie września i października. Byłam załamana i właśnie wtedy mama umówiła mnie z p. Agnieszką - zaufaną kosmetyczką i świetnym psychologiem. Do tej wizyty stosowałam krem Avene - Diacneal, który teraz nazywa się chyba Triacnel. Jest to świetny krem, dla kogoś kto ma bardzo podstawową formę, zwykłego, młodzieńczego trądziku. Bardzo mi pomógł w okresie przedstudniówkowym, kiedy pojawiały się na mojej twarzy niewielkie, proste to usunięcia krostki. Świetnie sobie z nimi poradził, rozjaśnił małe blizny - także polecam dla wszystkim borykających się z zwykłym, pospolitym trądzikiem w pierwszej fazie. Natomiast próba powrotu do stosowania tego kremu przeze mnie w wakacje, okazała się bezsensowna, zupełnie nic niezmieniająca. Próbowałam wszystkich dostępnych w drogeriach masek, zwykłego kremu Bambino. Piłam wapno i łykałam jakieś odczulające tabletki, ale zupełnie nie ta bajka. Dopiero rozmowa z p. Agnieszką uświadomiła mi, że borykam się teraz z zupełnie innym problemem, niż te, które do tej pory zwalczałam dostępnymi na rynku środkami. O całej procedurze do jakiej zostałam zmuszona, opowiem Wam w następnym poście. Zapraszam!



Avene - Diacneal

kosmetyczka, o której dużo będe Wam opowiadać

poniedziałek, 19 marca 2012

Kasia - pięknie, wiosennie

Hej! Udało nam się zsynchronization bloga z wyświetlanymi reklamami, także serdecznie zachęcami was do klikania i odwiedzania stron wyświetlanych pod naszymi postami. Fajnie, że istnieje cos takiego, co pozwala młodym blogom powoli zacząć na siebie zarabiać. Jak narazie nie udało nam się uzbierać nawet złotówki, ale liczymy, że wszystko nabierze tempa. Długie przerwy w publikacji wynikaja z problemów, jakie Kasia ma z domowym Internetem, natomiast z totalnym brakiem czasu w moim przapadku. Biegam od redakcji, do redakcji, próbując gdzieś się zahaczyć - ale o swoich próbach dziennikarskiego rozwoju będę Wam mówić szerzej - już w następnym poście. Poza tym, mega problemy z mieszkaniem, przeprowadzka na głowie, i jak zawsze Agnieszka - tysiące srok za ogon. Ale kto, jak nie ja? Dzisiejsza stylizacja - Kasia w wydaniu wiosennym. Lekko, ale ciepło i z pazurkiem. Lubimy to!


kurtka - new look/ buty - bershka / spodnie - new yorker / pasek - h&m / koszula - sh

Pozdrawiam, kochani, i trzymajcie kciuki za oglądane mieszkania.

wtorek, 13 marca 2012

Trendy wiosna 2012

Cześć Misie! Z powodu tak długiej rozłąki, do jakiej zostałyśmy z Kasią zmuszone przez okoliczności, dzisiaj osobliwe internetowe inspiracje i propozycje tego, co powinno z całą pewnością zagościć w naszej szafie z nadejściem wiosny! A to ma nastąpić lada dzień! Czekają nas podobno 'upały' sięgające 20 stopni! Mmmm!


Po pierwsze - kwiaty, kwiaty, kwiaty! W wiosennej stylizacji nie może ich zabraknąć. Spódnice, spodnie, koszule, apaszki, biżuteria, legginsy!
 Po drugie - kuse bluzki, gorsety, utrzymane w stylu Rihanny z 'We found love'. Świetne w połaćzeniu z wysoką w stanie spódnica, spodenkami!
 Baskinka - idealna dla każdej figury! Świetnie podkreśla kobiece kształty.
 Kolorowe rurki - ze wszystkim, w każdym kolorze - najlepiej bardzo głębokim
 I oczywiście pastele!

Komponujmy wiosenną szafę!

czwartek, 8 marca 2012

Agnieszka - prosto z Bielan



kurtka - wrangler/ szara bluza - sh/ bluzka - NY/ szara bluzka - sh/ torba - sh/ buty - deichmann/ pierscionek - h&m/ czapka - sh

Cześć!  Przede wszystkim sobie, Kasi i wszystkim paniom życzę tego, co najwspanialsze z okazji Dnia Kobiet! Fantastycznie pracuje się z samymi mężczyznami w taki dzień, jak ten:)
Pozdrawiam też wszystkich tych, którzy jechali dziś ze mną 197:)
Otoczona zapachem waniliowych świeczek, popijając cytrynową herbatkę, przedstawiam Wam niezwykle prosty outfit na zwykłe dni. jeansowa kurtka - pasująca do wszystkiego, must have każdej przejściowej pory roku, czarna listonoszka, w połączeniu ze sportową bluzą, lub szarym topem basic - w trochę bardziej casualowym stylu.
P.S. plus dla moich rudych włosów!

środa, 7 marca 2012

Kasia - tu

Witam : )Przyszła kolej na mnie czyli, Kasię stąd. Agnieszka pilnie studiuję a ja siedząc w cieplutkim rodzinnym domu, obijam się :) Od razu uprzedzam że nie będę zadziwiać nadzwyczajną polszczyzną, to zadanie należy do Agnieszki, w końcu jest studentka dziennikarstwa... :D Jeżeli chodzi o stylizacją którą proponuje, myślę że będzie najbardziej odpowiednia na ciepły wiosenny dzień, miejmy nadzieję że niebawem nadejdzie. Przeważają w niej kolory pastylowo-błękitne, które podobno mają być modne w tym sezonie. W imieniu swoim i siostry serdecznie zapraszam także do zaglądania na naszego lookbooka, mam nadzieję, że znajdziecie ochotę na przeczytanie moich bazgrołów:) Kisses !


 
spodnie-bershka/koszula-sh/buty-bershka/marynarka-sh/torba Agnieszki
zegarek-bazarek/pasek-Cropp/kolczyki-F&F


poniedziałek, 5 marca 2012

Agnieszka - tam

Cześć! Wiecie już o czym będzie ten blog, czas więc na informacje o tym, kto będzie go tworzył. Ja będę w tytułowym tam, Kasia tu - to znaczy, ja będę najczęściej działać z miasta, w którym studiuje - czyli z Warszawy, Kasia z rodzinnych stron. To, co fantastycznego w tym wszystkim, to to, że mimo odległości, wciąż pozostajemy sobie bliskie, zarówno w kwestii współpracy 'modowej' :D, jak i każdej innej. Także dziś, piszę do Was(o ile czyta to ktoś poza mną i Kasią), jeszcze w szlafroczku, powoli zbliżając się do nieuchronnej chwili wyjazdu z cieplutkiego domku, pełnego zrobionego przez mamę jedzenia i wygody. Poniżej coś prostego, nadającego się na wieczorne spotkanie, wyjście do klubu czy na kolacje. Enjoy!


bluzka - sh/ spódnica - sh/ pierścionek - h&m/ torebka - mamy

niedziela, 4 marca 2012

Na start!

Cześć! Same siebie zaskoczyłyśmy zrealizowaniem pomysłu założenia tego bloga - który, szczerze mówiąc, tlił się w naszych głowach już od bardzo dawna. W naszym zamierzeniu ma to być blog o szeroko pojętej modzie i o stylu - o tym, co akurat wpadnie nam do szafy, o tym, co zdecydujemy się przypadkowo założyć danego dnia, czy o tym, co z nadchodzących trendów przemawia do nas najsilniej. Będzie to blog o nas, o tym, co nas inspiruje (oprócz nas samych :)), i o wszystkim tym, co uznamy za warte publikacji. Przede wszystkim będzie to styl vintage, miksowany z trendami sieciówek - a więc szybki, łatwy i tani outfit dla każdego. Zdajemy sobie sprawę, że nie będziemy dla Was wyrocznią mody od początku 'istnienia', ale mamy nadzieję, że będziemy dla Was luźną inspiracją, która przerodzi się w stałą sympatie ;) Na początek dwie, najprostsze, niedzielne stylizacje. Enjoy!





 marynarka - sh/ branzoletka - handmade/ spódnica - sh/ szalik - uliczny bazarek



buty - deichman/ kurtka - h&m/ bluzka - sh